Pajęczyca - mój prywatny blog o życiu

Życie

Żyję! 

Zeszło się trochę. Nie powiem szukałam sposobów na pełnoprawny i pełnoobowiązkowy powrót na łono blogowe. I... w skrócie wracam, ale raczej z grafomańskim zapędem. Nie wiem jak długo uda mi się w tym postanowienieu wytrwać. Życie bardziej mnie absorbuje i z czasem wolnym jestem na bakier. Juz nie mam tylu możliwości pisania co kiedyś. Więc mogę przepadać na dłużej. 

Co u mnie? Zdecydowanie, jestem starsza o te dwa miesiące, a przysiąc bym mogła, że upłynęło więcej czasu. Pewne sprawy wyjaśniły się, inne ułożyły, a jeszcze kolejne dopiero co wypłynęły na powierzchnie. Czasem w swej naiwności wierzę, że poradzę sobie ze wszystkim, że nie ma sytuacji która mnie złamie. Ależ to buńczuczne i domagające się nauczki. A z drugiej strony dzięki temu idę przed siebie, choć wiatr wieje w oczy i łzy wyciska, oddech gdzieś zanika, a serca ściska jakiś drań. To chyba samo życie?! Eh życie...