Bloog Wirtualna Polska
Są 937 743 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Zapiski

Śmierdząca sprawa

wtorek, 21 lutego 2012 11:46

W sumie to gówno wiem. Gówno? Czyli ile? Nic! 

Ale, ale... Wrażliwych uprzedzam.

 

Rok temu, pewien "artysta" o nazwisku Jammie Nicholas, postanowił stworzyć perfumy o wysublimowanym zapachu kału, nazwał je Surplus. Właścicieli znalazło kilkadziesiąt buteleczek perfum! Zaiste pachnieć kałem musi być.. oryginalne.

 

Rzekomo najdroższą i najbardziej ekskluzywną kawą na świecie jest kopi luwak z Indonezji, a "wydobywa" się ją z odchodów drapieżników z rodziny łaszowatych ( Łaskun Muzang inaczej cyweta). Kilogram tego specjału kosztuje aż 4 tys. zł, no tak trudność "zbierania" i  zbiory na poziomie 400 kg rocznie. Podobno cyweta wybiera tylko najsłodsze, najbardziej dojrzałe owoce kawowca, dlatego kawa luwak, charakteryzuje się delikatnym, pozbawionym goryczy smakiem. 

 

Włoski artysta Pedro Manzoni w 1961 roku załatwił  śmierdzące potrzeby do 90 puszek i okleił etykietami "gówno artysty". W muzeum Tate Modern w Londynie można obejrzeć konserwę o numerze 004, przy czym wspomnę, że została zakupiona za 30 tysięcy dolarów. Pozostałe puszki z gównem artysty, można zakupić na aukcjach. 

 

I w medycynie dobrodziejstwo ludzkiego kału jest wykorzystywane. Ma to miejsce w zagrażajacych życiu infekcjach wywołanych przez bakterie Clostridium difficile. Zniszczoną florę jelitową zastępuje się bakteriami pobranymi od kogoś z rodziny. Szczegółowo rzecz ujmując - rozpuszczony kał wprowadzany jest przez lewatywę, tzw bakterioterapia fekalna.

 

Ludzkie odchody to także kompost, którego używają na przykład Japończycy. Istotne jest to, że kał bogatych stoi wyżej od kału biedaków. Niedawno było też głośno o tym, że Japonia zaczęła produkować "sztuczne" mięso na bazie ludzkiego kału. Na szczęście okazało się, że to blef... ufff.

 

Temat śmierdząco-pierdzący, tak bym go nazwała. Lecz warto pamiętać, że cudze gówno zawsze śmierdzi bardziej od własnego. Należy to odczytać dosłownie i w przenośni.

 

Nos zatykam i znów znikam.  

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330860092,trackback

Ślad odcisnęli (99) | Twój ślad

Przerwa w... pisaniu

poniedziałek, 13 lutego 2012 10:21

 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330838779,trackback

Ślad odcisnęli (24) | Twój ślad

Chorobowo

środa, 08 lutego 2012 11:46

O tym, że Bohaterowie książki Alana Alexandra Milne’a „Kubuś Puchatek” i „Chatka Puchatka”  są rzekomo chorzy psychicznie, słyszał pewnie każdy. Przypomnę tylko, że Kubuś Puchatek, według tego co mówią niektórzy psychologowie,  jest opóźniony w rozwoju, dodatkowo objada się kompulsywnie, Prosiaczek,  posiada kompleks niższości, nerwicę lękową, Kłapouchy – depresję,  Królik to pracoholik, a Krzyś – schizofrenik.  Idąc dalej tym tropem, Ania z Zielonego Wzgórza to przykład FASD, po alkoholowego uszkodzenia płodu.  Wskazuje na to jej impulsywne, „dziwaczne” czasem zachowanie i słowotok.

Świetnym przypadkiem do „badania” na pewno jest doktor House.  Bo czegoż my tu nie mamy. Można wymienić głęboką depresję, przykrytą sporą dozą złośliwości i grubiaństwa, jest lekomanem, wykazuje cechy narcystyczne, może autyzm. Harrego Pottera dopadają  bóle migrenowe oraz halucynacje , które  stanowią zapowiedź jakiejś choroby psychicznej.  Z kolei Bridget Jones cierpi na lekką depresję, ma problemy z odżywianiem. Świetny przypadek to bohater książki  „Pachnidło” (super lektura) -Jan Baptysta Grenouille, któremu można przypisać autyzm.

Są też filmy i książki, które w sposób bezpośredni opisują chorobę bohatera:  „Piękny umysł”, „Dzień świra”, „Wyspa tajemnic”, „Ogród Elizy”, „Szklany klosz” Sylvii Plath, „Lot nad kukułczym gniazdem” itd…  

W sumie jest tyle zaburzeń,  zespołów chorobowych,  chorób psychicznych, nerwic, upośledzeń, że można się pokusić o stwierdzenie, że każdy coś  „ma”.  A jak nie ma to „nabędzie”. Tak jak dwanaście dziewczyn z miasteczka w USA, które nagle dopadła tajemnicza choroba, z zaskakująco podobnymi objawami co w zespole Tourette’a, który notabene jest chorobą genetyczną i nie można się nim zarazić czy nabyć.

Teraz powinnam się zająć sobą... Cholera, cieżki ze mnie przypadek, oszczędzę Wam tego. 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330826259,trackback

Ślad odcisnęli (77) | Twój ślad

Pytania bez odpowiedzi

wtorek, 07 lutego 2012 15:57

Złapało mnie jakieś wirusisko, leżę sobie w wyrze i oglądam pierwszy raz od dłuższego czasu telewizję, dłużej niż godzinę.  

Tematy sztandarowe, wiadomo jakie. Kanały podają informacje w różny sposób, ale w gruncie rzeczy o tym samym. Można zatem wysnuć wnioski umiarkowane w swej istocie.

Więc pytam: skąd w ludziach tyle jadu i nienawiści, skąd w ludziach taka gorączka i zajadłość?  Dlaczego tak niezachwianie wierzymy  w swoją  niemal "boską" nieomylność i pewność, że zachowalibyśmy się tak, a nie inaczej? I dlaczego tak chętnie popadamy w przesadę, za którą jesteśmy w stanie niemal walczyć? 


Coraz częściej myślę, że żadnego końca świata nie będzie, my się wykończymy sami, potopimy się we własnych toksynach. Bo czymże ten świat stanie się bez dystansu, ogłady i rozumienia treści, które do nas docierają?

Przychodzi mi jedno określenie do głowy: szambo. Ale mam gorączkę i być może bredzę. 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330824390,trackback

Ślad odcisnęli (14) | Twój ślad

Mrozi mnie!

poniedziałek, 06 lutego 2012 13:35

 

Jest tyle tematów, które rozgrzewają moje styki do czerwoności, jednak ująć w jednym wpisie ich się nie da. Wspomnę tylko o jednym i to krótko.

Mam jakiś odruch, niemal wymiotny, gdy widzę jak puszy się w mediach pan Rutkowski vel Pan ciemne okulary. A propos, czy on w ogóle posiada jeszcze licencję detektywa, czy ktoś wie? 

Ten człowiek nie ma w sobie za grosz pokory. Na ludzkim nieszczęściu chce ugrać jak najwięcej: rozgłos, sławę, podziw. Gdy przemawia, z jego ust wylatują niemal peany na własną cześć. Słowo "narcyz" nabiera niesłychanego znaczenia, zahacza o struny w ludzkiej psychice, które podważają jakiekolwiek "czyste" intencje. Jego metody działania są dla mnie niepojęte, ale może zbyt głupia jestem.

A sprzedanie mediom filmiku z przyznaniem się do winy matki Magdy, to już szczyt podłości zawodowej (jeśli pan Rutkowski detektywem naprawdę jest) i  ludzkiej. Ale cóż nie robi się dla chwały! 

Pan Rutkowski zapewne myślał, że popłynie na fali własnej świetności daleko, ja mam nadzieję, że ktoś znów dobierze mu się do tyłka.

Nie cierpię takich "typów". Brrr

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330821532,trackback

Ślad odcisnęli (23) | Twój ślad

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  4 168 106 (wersja testowa)

O moim pisaniu

Trochę autobiograficznie, trochę ironicznie, trochę o ...życiu, o życiu kobiety

O mnie

Doświadczenie to nie jest to, co się człowiekowi przydarza. To jest to, co człowiek robi z tym,
co mu się przydarza.

wpajeczyniemysli@wp.pl

Liczomierz dni

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Księga skarg i zażaleń

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 12.05.2012 17:02:18
  • autor: oldzia977
  • treść: ¦wietny blog ...

Klikając pomagasz

Pajacyk

Moje drugie blogowe dziecko

Moje drugie blogowe dziecko

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to